Witam ! Dzisiaj po raz drugi.
Dziś ostatni dzień Marcowego Wyzwania Fotograficznego u ULI .
Jak zwykle tematy niby proste, a jak się tak zastanowić to nie wiadomo co obfocić.
Ale o to tutaj chodzi, żeby trochę pogłówkować , przynajmniej ja tak mam, lubię tak pobić się z myślami. Zazwyczaj staram się nie zaglądać jak inni podeszli do tematu, co by nie powielać pomysłów, chociaż bardzo często okazuje się , że mam podobne spojrzenie na dany temat.
Ten tydzień był dla mnie strasznie zakręcony, dlatego mało mnie było u uczestników (chyba jakiś facet też brał udział ) wyzwania. Postaram się jeszcze pooglądać wasze interpretacje tematów.
Serdecznie dziękuję, że do mnie zaglądacie, komentujecie. Jest mi niezmiernie miło z tego powodu.
Dzień siódmy PARA
Oto moja ulubiona para sandałków, lekko już schodzone . Za wysokie na co dzień , ale na letnie , niedzielne spacerki po parku są super
Pozdrawiam serdecznie
mamawiki

:) i niech to lato szybko nadchodzi :)
OdpowiedzUsuńA ja chyba się nawet dwóch panów dopatrzyłam. Jednemu odruchowo umieściłam komentarz pisząc per "ona" :)
OdpowiedzUsuńAleż ja się nagłowiła na miniaturce do to jest ;-)))
OdpowiedzUsuńŚwietne buty :-)
Maciejka
nagłowiłam miało być :-)
UsuńNajważniejsze są wygodne buty. Można wtedy iść i iść.
OdpowiedzUsuńOj, ja też już tęsknię za latem i sandałkami :)
OdpowiedzUsuńnie długo wiosna i beda miały swoje "5 minut" ;)
OdpowiedzUsuń